O NAS

START
Strona główna
Co nowego
Ważne daty
Komunikaty
Statut Klubu
Rada Nadzorcza

KONTAKT

Napisz do nas
Księga gosci

LISTA KLUBOWICZÓW

Zapisz się
Lista Klubowiczów
Zgłoszenia odrzucone-01.2017
Zgłoszenia odrzucone-02.2017
Zgłoszenia odrzucone-03.2017
Zgłoszenia odrzucone-04.2017
Zgłoszenia odrzucone-05.2017
Zgłoszenia odrzucone-06.2017
Zgłoszenia odrzucone-07.2017
Zgłoszenia odrzucone-08.2017
Zgłoszenia odrzucone-09.2017
Zgłoszenia odrzucone-10.2017
Zgłoszenia odrzucone-11.2017
Zgłoszenia odrzucone-12.2017

PIOSENKI REZERWY

Piosenki rezerwy

O WOJSKU

Polecamy serial
Sondaż
Z czym do NATO
O Kawalerii raz jeszcze
Misje wojskowe
Na papierze
Kryptonim JW
Historia SPR-ów
Linki wojskowe
Jak przeżyć armię

Skąd się biorą trepy?

Wstęp

Materiały Rezerwistów

Wstęp
- Janusz Kłosowski
- Robert Hes
- Tadeusz Pochopień
- Mirosław Rus
- Andrzej Iwankiewicz
- Ireneusz Mitko
- Dariusz Kiełbowicz
- Filip Tyszka
- Marek Kamiński
- Krzysztof Chmielewski
- Piotr Wentlandt
- Adam Trębacz
- Wojciech Wnęk
- Karol Daniec
- Ryszard Jastrzębski
- Andrzej Czeczot
- Ryszard Jastrzębski

i nie tylko Rezerwistów

Mieczysław
Stanisław Kaczmarczyk
DOCENT
Vladislav Lojek

Fotogalerie

WSO Wrocław
więcej >>>

Napisali o nas

My koledzy z wojska

Ze strony MON-u

-

Statystyka

 

 

 

Copyright 1999-2017 by
Rezerwa
Wszelkie prawa zastrzeżone
ISO 8859-2
Aktualizowane: 02.01.2017 r.

Janusz Kłosowski - Oficerskie słowo honoru

 
Jest rok 1982, trwa Stan Wojenny, plakatami PRON-u *, WRON-y * jest oblepiony korytarz naszej kompani w Dziwnowie, wiosce-dziurze, gdzie nawet ptaki przelatując zakrywały sobie skrzydłami oczy. Dowódca naszej kompani kapitan Swinica-Kutaski (nazwisko zniekształcone) ma nas wszystkich serdecznie dosyć. Takich żołnierzy jeszcze do tej pory nie miał. Same dno społeczne i intelektualne. Tempactwo byliśmy takie, że bidula musiał wprowadzić dla nas nocną naukę. Paru wzięło to sobie do serca i naprawdę wkuwalo (chyba myśleli o byciu zawodowym żołnierzem), ale reszta zgłębiała tajniki spania z otwartymi oczyma. Byliśmy oporni na naukę, ale też twardzi i nie do zajechania, twardsi od człowieka z marmuru i żelaza. My byliśmy TERMINATORZY. Znalazł się jednak wśród nas ktoś jeszcze lepszy i silniejszy niż my wszyscy razem wzięci. Wydał walkę całemu wojsku i komunie, co wyraził pisząc na wiszących plakatach niecenzuralne słowa. Przebiegła była z niego bestia. Słowa były malutkie i z daleka niedostrzegalne, a jedno, często pisane słowo "chuj", pisał dla utrudnienia w czytaniu przez samo "h". Mój kolega który to odkrył i mi pokazał doszedł do wniosku, że nie będzie sobie kaleczył języka wymawiając to słowo przez samo "h" i poprawił dopisując do każdego słowa z przodu "c". Sokole oko naszego kapitana Swinicy już po paru dniach zobaczyło profanację plakatów i nastąpiła zbiórka na korytarzu całego motłochu. Mieliśmy tak długo stać, aż się winny przyzna do zbrodni. Zapomniał dupek, że każdy z nas to terminator. Staliśmy tak już parę godzin, a że do ubikacji też nie mogliśmy się ruszyć, więc co niektórym dupy napęczniały do niebezpiecznych rozmiarów. Człowiek może zatrzymać słońce, poruszyć ziemię, ale z dupą to nie ma żartów. Może cię zdradzić w najmniej oczekiwanym momencie. Z kłopotliwej sytuacji wybawił nas sam nasz dowódca, któremu pewnie perspektywa spędzenia z nami całej nocy nie odpowiadała. Pewnie cieple wyrko z panienką czekało. Dał nam więc oficerskie słowo honoru, że nie wyciągnie konsekwencji w stosunku do osoby która to uczyniła. To wystarczyło dla mojego kolegi, któremu w tym czasie zmieniły się poglądy na temat służby w wojsku i dokładnie wszystko olewał, żeby wziąść winę na siebie. A jeszcze mu szeptałem żeby tego nie robił ... Rozgoniono nas do sal a jego wzięto to pokoju dowódcy. Wtedy widziałem go po raz ostatni. Porozsyłano nas po różnych jednostkach i dopiero po jakimś czasie dowiedziałem się, że został skazany na przeszło rok więzienia. 

Mogę więc śmiało powiedzieć - OFICERSKIE SŁOWO HONORU jest gówno warte!

---------------
PRON - Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego - organizacja polityczna o charakterze ogólnopolskim, utworzona w XI 1982 przez PZPR i podległe jej stronnictwa (zapis o PRON wprowadzono do Konstytucji PRL w VII 1983, kiedy oficjalnie zajął miejsce Frontu Jedności Narodu), w celu stworzenia pozorów dialogu społecznego i uzyskania poparcia dla polityki rządzącej partii. W jego skład weszły Obywatelskie Komitety Ocalenia Narodowego, powstające od momentu wprowadzenia stanu wojennego, a także inne organizacje polityczne podporządkowane PZPR, m.in. OPZZ. Przewodniczącym Rady Krajowej został J. Dobraczyński. PRON został rozwiązany w XI 1989.

WRON - Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego - pozakonstytucyjny organ władzy utworzony 12/13 XII 1981, administrujący Polską w czasie stanu wojennego, kierowany przez gen. W. Jaruzelskiego.

Tekst został zamieszczony za zgodą autora, za co serdecznie dziękujemy.
Aktualizowane: 30 października 2005 r

Kopiowanie tekstów i zdjęć zamieszczonych na stronach Klubu Rezerwistów Wojska Polskiego w celach komercyjnych, 
w celu publikacji w innych serwisach bądź na innych stronach internetowych 
bez zgody autorów lub władz Klubu jest ZABRONIONE.